piątek, 10 listopada 2017

K2 dla Polaków - między Scyllą a Charybdą

K2 ze stoków Broad Peak, fot. Kacper Tekieli
Zimowa wyprawa na K2 ma twardy orzech do zgryzienia. Najwyższej próby umiejętności wspinaczkowe, kondycja i sprawność uczestników, skonfrontują się z zimowymi żywiołami Karakorum, a w szczególności z siłami natury okolic masywu K2, który z racji swej wielkości i położenia, kumuluje w sobie wszystkie dodatkowe 'atrakcje' zimowych akcji wysokogórskich. Leżący  na 36 równoleżniku szczyt, sięgający ponad 8,6 tys. m n.pm., jest ośmiotysięcznikiem najbardziej wysuniętym na północ i  dosłownie wtyka swoją głowę w niezmiernie turbulentną strefę troposfery, często nawiedzaną na tej szerokości geograficznej przez prąd strumieniowy - jet stream - potężny wiatr, wiejący - najogólniej mówiąc - w górnej troposferze. Jet stream podlega silnym zmianom co do położenia swoich strug nad globem ziemskim, a wskutek zmiany klimatu coraz częściej spowalnia swój bieg i w efekcie tego meandruje, sięgając swymi strugami głęboko na południe, często właśnie w okolice Karakorum, a nawet jeszcze bliżej pasa równikowego. 
Kształtowanie jet stream, źródło: Wikipedia

Bardzo silny, szybki (>160 km/h) strumień lodowatego powietrza, to ogromne utrudnienie dla wspinaczy, wręcz uniemożliwiające akcję górską, zwłaszcza w rozrzedzonym powietrzu, gdzie wiatr dosłownie wysysa siły, energię i ciepło z organizmu, a przy ogromnej prędkości potrafi zwalić z nóg, a nawet zrzucić w przepaść, pomimo małej gęstości powietrza na tych wysokościach. Do tego prąd strumieniowy jest dość nieprzewidywalny, a schemat jego zachowań można nakreślić jedynie w bardzo ogólny sposób. Napędzany i kształtowany jest (najprościej mówiąc) rotacją Ziemi i różnicą ciśnienia atmosferycznego pomiędzy strefą polarną i przyrównikową, generalnie przekłada się to również na fakt, że różnica temperatur między tymi strefami jest mechanizmem napędzającym i formującym strugi prądu. Generalnie - im ta różnica jest mniejsza (co wynika z ocieplania się Arktyki), tym wolniej wieje jet stream i dlatego, wijąc się ponad globem, bardziej penetruje w stronę K2. 
Drugim zimowym problemem są opady śniegu, których wzorzec zmienia się od parunastu lat dość znacząco, w efekcie czego występuje opisywana już na moim blogu tzw. 'anomalia Karakorum', czyli zjawisko - jedyne na Półkuli Północnej - nieubywania masy lodowców w rejonie Karakorum. Na całej kuli ziemskiej lodowce szybko zanikają, ale są trzy miejsca, gdzie taki proces zaniku nie następuje: Karakorum na Półkuli Północnej oraz Alpy Południowe (Nowa Zelandia) i Antarktyda Wschodnia - na Półkuli Południowej. Reszta świata szybko traci lodowce. 
Przykład kształtu jet streama, 24.IX.2017, credit: netweather.tv
Jednak aby anomalia Karakorum mogła funkcjonować tak jak dotąd, czyli aby bilans masowy lodowców był zachowany albo dodatni, to topniejący latem śnieg Karakorum musi być uzupełniany zimą i wiosną, a statystycznie proces tego uzupełniania zaczyna się w lutym, po czym proces gromadzenia śniegu / lodu narasta, kulminując w kwietniu.


Przykład kształtu jet streama, 2.X.2017, credit: netweather.tv

Tak więc wyprawa będzie musiała znaleźć sobie "miejsce" między dwiema siłami, które zupełnie nie sprzyjają działalności górskiej, a już w ogóle - na najtrudniejszym ośmiotysięczniku świata. Nie bez powodu - jedynym, dotąd nie zdobytym zimą.
Trudno dzisiaj jednoznacznie przewidzieć, która z nich - opady śniegu i zagrożenie lawinowe, czy jet stream będzie większym wyzwaniem: śnieg padający okresowo, czy wiatr wiejący bez przerwy, chociaż prądy strumieniowe maja swój chaotyczny niby-wzorzec. Pora odnaleźć jakąś rozmytą sekwencję w tym chaosie, przynajmniej na czas przewidywanej akcji górskiej, w wysokich partiach K2. Pracuję nad tym

Najbardziej uproszczone ujęcie problemu sprowadza się do następujących prawidłowości:

  • zagrożenie lawinowe jest największe w niższych partiach góry, natomiast
  • utrudnienia ze strony wiatru, a w szczególnosci prądu strumieniowego, rosną wraz z wysokością n.p.m.
  • w ostatecznym bilansie, w lokalizacji, w której odbędzie się atak szczytowy, jedyną przeszkodą pozostaje wiatr i to temu zjawisku trzeba poświęcić największą uwagę.
________________________________________________________________
  • Rosyjska wyprawa w zimie 2011/2012 nie powiodła sie z powodu jeta i opadów śniegu na początku lutego, co potwierdza to, o czym pisałem, w oparciu o dane nt opadów śniegu w Karakorum, że klucz do zimowego K2 - pod wzgledem klimatycznym! - może leżeć w dopasowaniu planu wyprawy do terminu styczniowego.
  • Aktualizacja z 28.XII.2017: Trzeba jednakże podkreślić, że polska wyprawa zimowa na sąsiedni Broad Peak w roku 2013, nie napotkała zasadniczych problemów związanych z opadem śniegu. A zatem ta kwestia pozostaje otwarta.

Wystarczy kilka dni a nawet kilkanaście godzin, żeby układ prądów strumieniowych uległ całkowitej zmianie.
Wszystkie zrzuty ekranowe jest streama, prezentuję dzięki uprzejmości www.netweather.tv
Przykładowy układ prądów strumieniowych, w dniu 1 grudnia 2017, wieczorem. Taki układ (niekorzystny) trwa zwykle kilka dni. Nie istnieje jakakolwiek uchwytna analitycznie regularność tego cyklu.
Porównanie poglądowe prędkości wiatru podczas jeta (czerwone strzałki) i bez jeta.
Zimowa walka o szczyt K2 - znajdujący sie niejako  'poza światem', jak bezludna wyspa w słynnym filmie Cast Away, będzie aktem monumentalnym i zapewne pełnym dramaturgii, rozgrywającym się gdzieś bardzo daleko, w wielce nieprzyjaznej, wrogiej, choć przepięknej przestrzeni. Scenariusz zdarzeń napisze natura, a wojujący z nią himalaiści, będą zdani na jej kaprysy i swoje umiejętności. 
Każda z opisanych barier oddzielnie, już stawia nie lada zadania. 
To jest wyprawa dla najlepszych i najsilniejszych himalaistów na świecie.
Należy zakładać, że doświadczenie, kondycja i kwalifikacje wspinaczy nie budzą jakichkolwiek wątpliwości. Innymi słowy - gdyby akcja zdobywania K2 odbywała się w warunkach zimowych, ale  w warunkach wolnych od zaskakujących ekstremów, to sama akcja technicznego pokonywania drogi wejściowej i zakładania kolejnych obozów oraz atak szczytowy, z całą pewnością zakończyłyby się powodzeniem. Co do tego nie można mieć wątpliwości. Problemem pozostaje tylko niepewność związana z warunkami atmosferycznymi, jakie występują w rzeczywistości, a zatem niepewność właściwa zjawiskom opisywanym teorią chaosu. Termin "chaos" potocznie źle się kojarzy, ale w fizyce nie jest niczym niezwykłym, a meteorologia i klimatologia są przecież naukami fizycznymi. 
Wysoko, coraz wyżej..., zdj. Kacper Tekieli




Może trudno w to uwierzyć, ale już teraz - jesienią, gdzieś na naszym globie występują drobne zjawiska, składające sie na klimat, zjawiska i stany atmosfery i oceanu, które w efekcie, za kilka miesięcy, będa skutkować warunkami pogodowymi w interesującym nas rejonie K2.





W drodze pod K2, zdj. Tadeusz Piotrowski, 1986 r., udostepnione dzięki uprzejmości: Danuta Piotrowska


Artykuły powiązane:
K2 dla Polaków - Cast Away i teoria chaosu


 Anomalia Karakorum: gdzie to ma silnik?

Kilka słów o anomalii Karakorum
Karakorum, zdj. Tadeusz Piotrowski, 1986 r., credit: Danuta Piotrowska